czwartek, 7 lutego 2013

`My place to sleep`. Inspirujące łóżka.

Jednym z ulubionych miejsc w domu każdego jest łóżko. To tam po ciężkim dniu możemy się odprężyć, uciec od wszystkich problemów i zasnąć. Również tam niestety działamy z siłą grawitacji codziennie zwlekając się do szkoły. Podobno w łóżku spędzamy aż 1/3 życia! Lubimy więc zadbać o to, aby materac był mięciutki, kołdra miła i przytulna w dotyku, a poduszka głęboka i pochłaniająca każdą łzę. Niektórzy postanowili to ważne miejsce uhonorować i uczynić jeszcze bardziej wyjątkowym..


I. Sen w przestworzach, czyli wiszące łóżka. 

To musi być fajne uczucie. Wisieć sobie w powietrzu otulonym w pierzynę. Nie chciałabym być jednak ofiarą urwania się lin, na których wisi łóżko, lub upadku na ziemię podczas snu (w przypadku osób, które w nocy się wiercą). 

                                         UP



Takie łóżko to ja rozumiem <3. Stylowe i pasuje do wystroju. Wogóle klimat tego miejsca powala na kolana <3. + 10 za okno.

                                                       10/10


Atmosfera w tym miejscu również bardzo fajna. Łóżko super, ale do rzucenia się na nie z przyjaciółmi wciągu dnia, nie do codziennego spania.

                                                                    9/10

                                                    DOWN



To łóżko nie przypadło nam do gustu absolutnie. Pomijając już bałagan w pokoju. Żaden mebel nie pasuje do drugiego, tymbardziej łóżko wogóle nie powinno się tam znajdować. Nie wiem czy to takie fajne uczucie codziennie rano walić głową w sufit.

                                                                          1/10



Z kolei to łóżko również nie należy do trafnych wyborów. Nie wyobrażam sobie na.. takim czymś spać. I ten dywan... :(. -50 za ilość "lin".

                                                                     2/10


       II. Są gusta i guściki, czyli dziwaczne łoża.

Te łóżka porównam (PRZEPRASZAM!) do Justina Biebera, czy One Direction: można albo pokochać, albo znienawidzić. Nic dodać, nic ująć.. Nie będzie ani opisów, ani opini. To nie na moje nerwy :D. Cóż, sami zobaczcie..
















Dobranoc!:)
/M.

2 komentarze: